..:: ELIXIR | Gry Fabularne(RPG) | Gry Komputerowe(cRPG) | Fantastyka | Forum | Twoje Menu Ustawienia
    ORBITAL MENU
    » Neuroshima
    » Świat
    » Bohater
    » Rozrywka
    POLECAMY

     SZUKAJ
    » Mapa serwisu
>NASZE STRONY
 MAIN
:: Strona Główna
:: Forum
:: Chat
:: Blogi

 GRY FABULARNE
:: Almanach RPG
:: Neuroshima
:: Hard HEX
:: Monastyr
:: Warhammer
:: Wampir
:: D&D
:: Cyberpunk2020
:: Earthdawn
:: Starwars
:: Arkona

 GRY cRPG
:: NWN
:: Baldurs Gate
:: Torment
:: Morrowind
:: Diablo

 FANTASTYKA
:: Literatura
:: Tolkien
:: Manga & Anime
:: Galeria

 PROJEKTY
:: Elcards
:: Chicago

Walka barowa



Nie wiesz, co to jest walka barowa? Więc słuchaj. Jest to typ walki, który wytworzył się po wojnie wśród zatwardziałych bywalców przeróżnych barów. Nie jest to jakieś tam bzdurne kung-fu czy karate. O nie! Nie jest to zdecydowanie coś określonego i zawartego w sztywnych formach sztuki walki i nie każdy potrafi dogłębnie pojąć, o co w niej chodzi. Hm… widzę, że niezbyt łapiesz. Przytoczę ci jedną historyjkę.

Jakiś czas temu siedziałem sobie spokojnie w barze i sączyłem browara. Nagle do środka wpadł białas, jak się później okazało, ćwiczący od ładnych paru lat jedną z tych żółtych skakanko-szturchanek. Stwierdził, że nastuka każdemu, kto tylko ośmieli się z nim walczyć. No i wstał Stary Joe. Spojrzał na barmana, a ten mu skinął. Potem wszystko potoczyło się już szybko. Cwaniaczek zrobił krok w stronę Joe’a i dostał od barmana butelką prosto w potylicę. Tak, tak. To jest właśnie walka barowa, a jej podstawową zasadą jest:, „Jeśli walczysz, to pamiętaj, żeby barman był zawsze po twojej stronie”. Co się tak gapisz? Że nie honorowo? Naucz się raz na zawsze. Jeśli ktoś chce ci rozbić twarz, to nie ma czegoś takiego jak honor.

No, teraz już wiesz mniej więcej jak wygląda walka barowa. Czas na trochę szczegółów. Pierwsza sprawa to złapać coś w rękę i użyć tego jako broń. Butelki czy kufle są wręcz do tego stworzone. Jeśli przeciwnik jest od ciebie większy, a nie masz dużej krzepy, to weź krzesło i duży zamach. Mało, kto przetrzyma. Jeśli było drewniane to świetnie, bo roztrzaskując się pozostawi ci przedmiot stworzony do takich starć. Mianowicie drewnianą pałę. A tym już lejesz gdzie popadnie. Byle mocno i celnie. Co? Nie chcesz nikogo zabijać? Gdzie żeś ty się uchował? Ale niech będzie. Mała rada uderzenie w kolano, albo łokieć rozbraja każdego, a jeśli się koleś okaże twardy i przetrzyma pierwszy strzał w kolano, to popraw w to samo miejsce. Pamiętaj też, że odpowiednio kopnięty stolik może zdziałać cuda na twoje zdrowie.

Niestety czasem zdarza się tak, że nie masz wiernego tulipana w łapie. Wtedy pamiętaj, o czym mówiłem. Nie ma czegoś takiego jak honorowa walka. Innymi słowy. Kop i uderzaj w jaja, kolana, i każde miejsce gdzie będzie boleć przeciwnika. Jak już wspomniałem, stawy są wręcz stworzone żeby boleć. A jeśli jesteś szybki to celnie i dynamicznie przyłożona pięść do krtani kończy walkę. Innym sposobem jest przydepnięcie stopy – rozprasza na tyle, żeby zrobić coś jeszcze… no chociażby wsadzić swoje brudne paluchy w oczy przeciwnika.

Widzę, że nadal jest to dla ciebie mało jasne. Zrobimy tak. Opiszę ci teraz kilka styli walki barowej… tak, wiem, powiedziałem że nie ma określonej formy walki, ale to nie znaczy, że ludzie zajmujący się całe życie obijaniem mord między posiłkami nie wytworzyli ulubionych zagrywek czy sposobu walki, a te znam, bo je widziałem na własne oczy.

Deer Dancer

Zaczniemy od Deer Dancera… Nie, nie wiem, dlaczego akurat tak się nazywa. Nie przerywaj mi do cholery! No, jak już powiedziałem zaczniemy od niego. Jest to styl opierający się na dobrym przypieprzeniu z główki. No, nie każdy może walczyć akurat tak. Musisz mieć naprawdę twardy łeb, albo metalowe płytki zamiast czaszki. Łapiesz człowieka za fraki i uderzasz z całej siły czołem w jego nochal. Nic prostszego. Jak ktoś cię zajdzie od tyłu to potylica idealnie pasuje do twarzy, albo klatki piersiowej. Wiesz, że jeśli walniesz wystarczająco mocno to koleś może zacząć się dusić? No to teraz już wiesz. Tylko jest jeden problem. Za cholerę nie widzisz, co się dookoła dzieje, krew na oczach i te sprawy…

Table Stronghold

Dla takiego kolesia najważniejszą sprawą jest, żeby nie siadać przy barze tylko przy stoliku. Czemu? A dlatego, że jak tylko rozpocznie się burda to włazi na stół i praktycznie nic nie jest wstanie wtedy go dorwać. Taki facet, kiedy stoi na stole, potrafi zadziwiająco dobrze unikać wszelkich butelek noży i innych takich. Podejść do niego też się nie da. Najprawdopodobniej dostaniesz kopa w twarz, a jeśli nie to potraktuje cię równie przyjemnie inną kończyną. Najgorsze w tym skurwielu jest to, że niebywale dobrze utrzymuje równowagę. Stół jest cały od rozlanego piwa, a ten kopie wierzga i jeszcze potrafi podskoczyć żeby uniknąć uderzenia bejsbolem. No, ale nie zawsze ma szczęście do stolików, któryś może się rozpaść pod nim, a wtedy to już praktycznie trup.

Rzutnik

To już jest sport dla prawdziwych Meksów. Widziałem tylko jednego kolesia, który tak walczył. Miał ze dwa metry wzrostu i chyba tyle samo szerokości. Był po prostu wielki i silny jak wół. No i oczywiście korzystał z tej przewagi. Najpierw próbował uderzyć przeciwnika pięścią, ale ten był za szybki i unikał. Meks się zdenerwował, złapał kolesia, który akurat się napatoczył i rzucił nim prosto w tego szybkiego cwaniaka. Nie muszę chyba wspominać, że tym razem się nie uchylił? Jak tylko zaczął wstawać to wielkolud złapał go za włosy i pas i rzucił nim przez cały bar, a to był całkiem duży lokal. Biedak przeleciał pięknym łukiem tuż pod sufitem i trafił w niedziałający kaloryfer… choć to już nie był tak piękny widok. Minusem takiego zawodnika jest zazwyczaj przychodząca z masą ociężałość. Innymi słowy trudniej mu się uchylić przed krzesłem.

Słuchaj. Nie ma, co gadać tyle, bo można by tak w nieskończoność. Najważniejsze jest abyś odrzucił wszelkie hamulce i dał działać instynktowi. I co? Myślisz, że jesteś teraz cwaniak, co? No to idziemy do baru się napić… A burda? A burda sama się pojawi jak będzie trzeba i zobaczymy jak sobie poradzisz. A! i pamiętaj. Nie wygrywa ten, kto trafi przeciwnika tylko ten, który wróci do domu cały i względnie zdrowy, a żeby to zrobić, lepiej unikać zabijania, bo później cię szukają koledzy zmarłego i są problemy. Walka barowa to sport w pełnym tego słowa znaczeniu, a nie sposób na dostarczenie barmanowi surowca na kaszankę i danie dnia.

Style walki:


Walka barowa opiera się w największym stopniu na wysokości „bijatyki”. Nie można stosować zamiennie umiejętności „sztuki walki”.

Jeśli chcesz walczyć, którymś z w/w styli, musisz spełniać określone wymagania:

Deer Dancer

Bijatyka 2+
Odporność na ból 3+

Gdy spełnisz te wymagania i znajdziesz kogoś kto cię nauczy walczyć w ten sposób, twojej główce nic nie będzie nawet po tysiącu uderzeń w czyjąś twarz.

Table Stronghold

Zręczność 16+
Bijatyka 3+

Tak jak wyżej, musisz znaleźć nauczyciela, a potem już nigdy na stole nie powinie ci się noga. Innymi słowy, każdy test związany z zachowaniem równowagi na stole jest automatycznie zdany.

Rzutnik

Budowa 17+
Bijatyka 3+
Rzucanie 1+

Co tu dużo gadać. Żeby się tego nauczyć musisz być naprawdę duży i silny.

Broń barowa


Każda z broni niżej przedstawionych jest gównianej jakości. Jeśli kogoś trafisz, rzuć k20. Wynik równy/wyższy 15 oznacza, że się rozpadła.

Tulipan
Obrażenia: draśnięcie

Noga od stołu/krzesła
Obrażenia: draśnięcia (i porządny siniak)

Kufel
Obrażenia: draśnięcie (ew. drugie od odłamków szkła)

Stół
Obrażenia: lekkie

Wyrwane z zawiasów drzwi
Obrażenia: lekkie i ogłuszenie


tymek.
komentarz[54] |

Komentarze do "Walka Barowa"



Musisz być zalogowany aby móc oceniać.
© 2000-2007 Elixir. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Designed by Corwin Visual
Engine by Khazis Khull based on jPortal
Polecamy: przeglądarke Firefox. wlepa.pl

Wykryto nieautoryzowany dostęp!!!

   PATRONUJEMY

   WSPÓŁPRACA

   Sonda
   Czy interesują cię raporty z sesji NS?
Tak!
Nie.
A co to?
Musisz być zalogowany aby móc głosować.

   Top 10
   Pasożyty
   Hibernatus (....
   Yakuza
   FATEout
   Legia Cudzozi...
   Pistolet Maka...
   Łowca - dzień...
   Neuroshimowe ...
   Śpiąca Królew...
   Bo kto umarł,...

   Statystyki
userzy w serwisie:
gości w serwisie: 0

   ShoutBox
Strona wygenerowana w 0.022809 sek. pg: